Autoportret odczuwany

Patrzą na mnie
więc pewnie mam twarz.

Ze wszystkich znajomych twarzy
najmniej pamiętam własną.

Nieraz mi ręce
żyją zupełnie osobno.
Może ich wtedy nie doliczać do siebie?
- - -
Gdzie są moje granice?
- - -
Porosnięty przecież jestem
ruchem albo półżyciem.

Zawsze jednak
pełza we mnie
pełne czy też niepełne,
ale istnienie.

Noszę sobą
jakieś swoje własne
miejsce.

Kiedy je stracę,
to znaczy, że mnie nie ma.
- - -
Nie ma mnie,
więc nie wątpię.



Białoszewski

Komentarze

  1. Piekna fotografia (genialna) i trafny WYBÓR POEZJI:), POZDRAWIAM, serdeczności :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pod kloszem :)
    elkaj

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedzenie i pozostawienie komentarza. Zapraszam ponownie. :)

Thank you for your visit and comment :)
See you later.