zimowa zabawa - puzzle cz.1

Komentarze

  1. To jednak nie dla mnie.....nie mam az takiej cierpliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  2. no rama juz jest a kwiatki ,beda zaraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio właśnie nad tym myślałam. 'za młodu' razem z rodzicami uwielbialiśmy takie zabawy. Kupowało się układanki po 5000 kawałków, a że nie było gdzie ich układać, to zawsze lądowały pod dywanem. Po ukończonej pracy leżały tam jeszcze ze 3 miesiące, bo szkoda było niszczyć. Przecież poświęciliśmy temu tak wiele czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie zaczynałam układać puzzli od...ramy. Ale mnie rozbawiłaś zakręcona kobietko :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedzenie i pozostawienie komentarza. Zapraszam ponownie. :)

Thank you for your visit and comment :)
See you later.