...ludowe pamiątki... Lwów 2009




Komentarze

  1. Przywóz takiej 'baby w babie' z wycieczki to chyba była tradycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matrioszki dla mnie zawsze były czymś szczególnym. Coś mają w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Apuni, tak, mają coś w sobie - każda baba inną babę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie takie ludowe pamiatki, fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jak dawno nie widziałam matrioszek :)
    elkaj

    OdpowiedzUsuń
  6. Matrioszki kojarzą mi się z moją babcią. Stały dumnie w dużym pokoju na meblościance:-)
    Fajne foty i piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedzenie i pozostawienie komentarza. Zapraszam ponownie. :)

Thank you for your visit and comment :)
See you later.