...przystań rybacka - Chłopy... a potem była smaczna świeża rybka :)








Komentarze

  1. Tu juz inne letnie klimaty i morze... takie chyba wole, kiedy nie szaleje no i te rybke swiezutka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mi ryb brakuje w Warszawie... I tęsknię za nadmorskim powietrzem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świeża smażona rybka + fryteczki + surówka = moja wielka dozgonna nadmorska miłość. Aż mi ślinka poleciała. Eh, i pomyśleć że teraz, właśnie o tej porze, ktoś sobie może siedzi w nadmorskiej knajpce i zjada taką rybkę.
    Pozdrawiam
    chlopczykowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedzenie i pozostawienie komentarza. Zapraszam ponownie. :)

Thank you for your visit and comment :)
See you later.